Miał być wielki powrót do Pucharu Świata, ale zakończyło się na wielkich chęciach. Klemens Murańka nie awansował w Wiśle do indywidualnego konkursu. Otrzymał jednak zaufanie od trenera Michala Doleżala i wspólnie z kadrą poleciał do Ruki, gdzie powalczy o pierwsze punkty w sezonie 2019/2020. – Mamy do czynienia z supertalentem. Ze świecą szukać tak pilnych zawodników – mówił Józef Jarząbek, jeden z jego pierwszych trenerów.